Vype ePen czyli 5 lat do tyłu - Krzysztof Dmowski

Vype ePen czyli 5 lat do tyłu

Ostatnio do Polski zawitała marka Vype i robi wokół siebie dość dużo szumu. Tylko czy idzie z tym faktycznie nowa jakość i rewolucja w e-paleniu? Według mnie nie.

Vype ePen jest produktem który na pierwszy rzut oka spełnia przepisy nowej dyrektywy tytoniowej: Jest mały, daje gwarancję identycznych zaciągnięć dzięki jednorazowym grzałkom itd. I nie ma w tym nic złego. Dla kogoś kto chce rzucić palenie lub je ograniczyć na pierwszy rzut oka Vype ePen jest całkiem przyjemną propozycją. Jest mały, ładny, dzięki jednorazowym kartomizerom nic nam nie cieknie i mamy gwarancję poprawnego działania. Co prawda trochę drogo w porównaniu do innych e-papierosów, ale i tak znacznie taniej niż tradycyjne papierosy.

Vype ePen

Może i ładny, tylko co z tego?

W praktyce mam wrażenie że palę słabą podróbkę eGo-T z 2011 roku. Ilość dymu jest jeszcze do przyjęcia i osoba która przerzuca się z tradycyjnych papierosów powinna być zadowolona, to cała reszta leży. Karomizery to stara technologia oparta na grzałkach o oporności 3Ω, a regulacja ilości dymu to wybór pomiędzy napięciem 3.75V, a 4.00V. Daje nam to odpowiednio 4.7W oraz 5.3W. No niestety dużo z tego nie wyciągniemy. Smak gdzieś w tle istnieje, acz nie mogę powiedzieć żebym go wyraźnie czuł. Mocy nie ma to wcale, a co najlepsze w tym wszystkim bez problemu przy dłuższym zaciągnięciu się czuję przysmażony materiał transportujący liquid. Przyznam że nie tego spodziewałem się po grzałkach które mają jakiś 1ml do odparowania. Dorzućmy do tego że aby naładować baterię trzeba rozkręcić całą konstrukcję, bo ktoś nie słyszał że dziś standardem jest port microUSB.

Vype ePen ładowanie

Ładowanie niczym kilka lat temu

Podsumowanie jest niestety dość słabe: pomimo całkiem przyjemnego wyglądu i dość przyjemne brzmiącego opisu niestety nie ma to odzwierciedlenia w rzeczywistości. Sprzęt w działaniu przypomina najtańszy sprzęt z portalów aukcyjnych i nie rzucimy za jego pomocą zwykłych papierosów, a tylko będziemy się irytować (i nabierać jeszcze większej chęci na papierosa). Dużo więcej satysfakcji z palenia potrafiły mi dać modele mikro typu Mild Pure czy Mild Quick.